• Wpisów:3
  • Średnio co: 1 rok
  • Ostatni wpis:6 lata temu, 15:52
  • Licznik odwiedzin:1 220 / 2373 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Rano wstałam chyba o 10.30. Poszłam do kuchni i zjadłam śniadanie Susane jeszcze spała. No nic to włączę sobie laptopa. Jak co dzień musiałam wejść na Gwiazdunie (portal plotkarski). Oooo...coś o Harrym. Cytuję - Jeden z członków zespołu One Direction Harry Styles wczoraj około 18.00 wysłała SMS do fanki, która godzinę wcześniej dostała od niego autograf. Nie zdradzimy treści SMS'a. - Szczęka mi opadła ... To przecież prawda! Harry wysłał mi tego SMS'a ! Nie ni nie wieże! Ooo jacie nie myślałam, żeby przydał mu się mój nr. telefonu. A jednak, ale czy on robi sobie ze mnie jaja czy to wszystko na serio. Ok na razie się nie przejmuje do puki nie dostane kolejnego SMS'a.

-Hejka... - powiedziała Sus ziewając
-Hej śpiochu
-Bez przesady...
-Nie no jest już 11.45
-No i co...
-Dobra to co dziś robimy ???
-Nie mam pojęcia
-Szczerze ja też
-To może dzisiaj każda robi co che ???
-Spoko mi pasuje
-Ok mi też, mam zamiar dzisiaj siedzieć w domu przynajmniej na razie...
-A ja nie.
-To miłego dnia!
-Dzięki!

Teraz muszę wejść na facebooka. Dostałam wiadomość od koleżanki. Napisała, że czytała Gwiazdunie i mam też przeczytać. Za późno już to zrobiłam. Napisała jeszcze, że zastanawia się co to za fanka. Szczerze ja trochę też. Drrrr...Kolejny SMS. Treść taka - O 13.00 obok London Eye - Co?! Jest już 12.15! Szczerze żałuję, że poszłyśmy po te autografy. Wcale 1D mnie nie fascynują tak jak moją koleżankę Kity. Poszłam po ten autograf bo są sławni i fajnie było go mieć. No, ale jest już 12.20 muszę się zbierać. Poszłam wziąć szybki prysznic wyprostowałam włosy, pomalowałam się i ubrałam w to http://urstyle.pl/styl/Natalie/stylizacja/braz/. Aaaa godzina 12.50 i jakim cudem mam zdążyć ?! No nic wybiegłam z hotelu i szybkim krokiem poszłam tak gdzie pisało w SMS'ie. Byłam pod London Eye nikogo nie było, a przynajmniej nie tego kogo się spodziewałam. Widocznie robi sobie ze manie jaja, a ja jak głupia w to uwierzyłam. Usiadłam na pierwszą lepszą ławkę i czekałam. Minęło chyba ze 15 minut, a tu dalej nikogo nie było. Chyba wracam do hotelu. W ostatniej chwili zobaczyłam go. No nie wieżę Harry biegnie cały zdyszany w moją stronę.

-Przepraszam Cię - powiedział
-A więc to jednak ty do mnie pisałeś
-Tak
-Więc wszystko co napisałeś to prawda ???
-Sama prawda
-A ja myślałam, że to żarty, myślałam sobie, że jestem głupia dlatego, że wieżę w to, że byłeś to ty, a nie jakiś przypadkowy koleś...
-Ale to ja
-Teraz już wiem...
-Mogę zaprosić Cię na lody?
-Możesz - odpowiedziała i już szliśmy do lodziarni
-Jaki chcesz smak?
-Owoce leśne i cytryna z polewą owoce leśne
-Ok, a ja owoce leśne dwie gałki z polewą owoce leśne
-Proszę...
-Dzięki

Poszliśmy sobie na spacer po Londynie i jedliśmy lody.

-Poznałeś już chyba mają przyjaciółkę Susane ???
-Tak była razem z tobą po autografy
-Tak to ona
-A co???
-Nie nic bo jeszcze jej nie powiedziałam, że do mnie napisałeś i boję się, że będzie na to zła...
-Aaaa...no, ale jeśli jest twoją przyjaciółką to nie powinna być zła
-Tak myślisz?
-Tak
-A tak w ogóle te Gwiazdunie zaczynają mnie wkurzać szczerze powiedziawszy...
-Aaa czytałaś dzisiaj?
-Tak to wtedy dowiedziałam się, że to ty
-Czytałaś komentarze?
-Nie, a co?
-To przeczytaj
-Ok

Dochodziła 16.00 musiała powoli wracać do hotelu. Zastanawiałam się czy powiedzieć o Harrym Susane, ale postanowiłam, że jeszcze nie bo wsumie jeszcze nic takiego się nie stało.

-Już powoli będę szła do hotelu...
-Ok przecież nie będę Cię tutaj trzymał
-Dzięki to ja idę pa
-Pa... - i pocałował mnie w policzek, ale to tylko na pożegnanie przynajmniej taka mam nadzieję...
-Dzięki za lody!

Nic nie zrobił tylko się uśmiechnął. Kiedy przyszłam do hotelu była 16.16. Susane jeszcze nie było. Ciekawe gdzie jest? Miałam zobaczyć komentarze na Gwiazduniach więc włączyłam laptopa. Kiedy je zobaczyłam było mi głupio, ale też miałam ochotę coś im odpisać i powiedzieć, że to ja! cytuję komentarze - Ta jasne też tam byłam i jakoś do mnie nie pisze - Może byście tak przestali pisać głupoty? - On do mnie pisał! - Ta, a do mnie pisał Zayn i co? - Żal mi tej dziewczyny! oczywiście jeśli to prawda, a szczerze w to wątpie - Ta laska do której on napisał jest zmyślona...ciekawe od której fanki Harry miał nr. tel. - Cyba przestaje czytać Gwiazdu ie same ploty tu są i zero prawdy! - koniec komentarzy.

-Aaaa!!! ciekawe jakoś on do mnie napisał! jeśli to same pierdoły to czemu jadłam z nim dzisiaj lody ?! - krzyczałam sama do siebie
-Eeejjj uspokuj się !!! - to była Sus
-Już jesteś ???
-Tak, a przerwałam Ci użalanie się nad sobą ?
-Nieee...
-Ok to o co chodzi? z kim jadłaś lody?
-Masz i czytaj... - dałam jej laptopa
-Znowu jakieś plotki... - powiedziała Sus
-Wcale nie!
-Co???
-On do mnie napisał!
-Ale jak to ?!
-Wczoraj kiedy byłam u niego po autograf chciał żebym mu napisała swój nr. telefonu...
-Jasne ?!
-No! Patrz co mi wysłał - i dałam jej komórkę
-On się zakochał!
-Tak myślisz???
-Noooo...chyba nie pisał by Ci, że jesteś śliczna???
-No w sumie racja...
-Ok, a teraz opowiadaj co dziś robiłaś ?

I musiałam jej opowiedzieć co się dzisiaj wydarzyło.

__________________________________________________
Proszę komentujcie dopiero zaczynam, ale mam już wprawę bo piszę jeszcze jednego bloga, a tam mam już 23 rozdziały !!!
  • awatar Julie ♥: i like it ! natala masz pisać ! lubie czytac te twoje opowiadania !
  • awatar Vocabulary: Fajne too : ) + Zapraszam na moje trzecie rozdanie z okazji 2.000 odwiedzin : http://vocabulary.pinger.pl/m/12587164
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Drrrr...nienawidzę wstawać rano, ale miałam dzisiaj wyjeżdżać z przyjaciółką do Londynu na wakacje. byłam już spakowana. Ubrałam się w to http://urstyle.pl/styl/Natalie/stylizacja/na-co-dzien-22/. Zjadłam śniadanie i usłyszałam dzwonek mojego telefonu. Odebrałam. Była to Susane.

-Hejka! jesteś gotowa?
-Jem właśnie śniadanie
-Aaaa...na 30 minut będę po ciebie z moją mamą
-Ok chyba zdążę
-Mam nadzieję to do zobaczenia
-Pa pa

Hura! skończyłam jeść, a teraz po walizkę do pokoju...przyniosłam ją, a po chwili zadzwonił dzwonek do drzwi. To Susane.

-Tak, tak już idę!
-To rusz się bo samolot nam ucieknie!
-Spokojnie!
-Ok, ok

Wzięłam walizkę, pożegnałam się z mamą i pojechałyśmy na lotnisko. Do samolotu wchodzili już pasażerowie. Ledwo zdążyłyśmy. Wsiadłyśmy do samolotu i usłyszałyśmy głos pilota.

-Proszę zapiąć pasy startujemy!

Zapięłyśmy i już byliśmy w powietrzu. Za około półtorej godziny byłyśmy na miejscu. Wysiadłyśmy z samolotu, a tam czekały na nas walizki. wzięłyśmy je i powędrowałyśmy z nimi do naszego hotelu. Był olbrzymi i bardzo ładny. Na recepcji wzięłyśmy klucze do naszego pokoju i poszłyśmy do niego. On też był świetny tak jak cały ten hotel. Ja zajęłam łóżko pod oknem, a Susane pod ścianą. Rozpakowałyśmy się i postanowiłyśmy pójść na miast. Założyłam to http://urstyle.pl/styl/Natalie/stylizacja/fioletowo/, a Susane to http://urstyle.pl/styl/Natalie/stylizacja/stylizacja-118/. Pomyślałyśmy, że sobie coś kupimy. Weszłyśmy chyba do dziesięciu sklepów, a przed nami było jeszcze tyle. W jednym ze sklepów jakieś chłopaki rozdawały autografy i nie powiem nieźli byli. Kiedy zobaczyłam wielki napis One Direction przypomniało mi się kim są.

-Susane przecież to One Direction!
-Wiem!
-To co idziemy po autografy ci nie?
-No ba chyba nie ominie nas taka okazja!
-To chodź!

Ustawiłyśmy się w kolejce, ale nie było, aż tyle dziewczyn. Kiedy była nasza kolej podeszłam do Harrego jednego z członków 1D i poprosiłam o autograf.

-Dla kogo?
-Dla Vicki
-Ładne imię
-Dzięki

Kiedy Harry dawał mi autograf przyglądałam się Susane. Była teraz u Liam'a. Rozmawiali ze sobą.

-Proszę - usłyszałam głos Harre'go
-Och przepraszam
-Ok nie ma sprawy
-Dzięki
-Mogłabyś zapisać mi swój numer telefonu?
-Jasne

Wyciągnął rękę, a ja go napisałam. Potem poszłam do reszty chłopaków oczywiście Louis musiał walnąć jakiś kawał no, ale to przecież Lou. Kiedy dostałyśmy autografy poszłyśmy powoli do hotelu. Trochę tego na kupowałyśmy więc teraz będziemy wszystko przymierzać.

-Vicki ta sukienka jest świetna !
-Wiem dlatego ją kupiłam !
-A jak moje buty ???
-Są zarąbiste !
-Dzięki, a tak przy okazji muszę sobie kupić jeszcze te co były na wystawie. Były boskie !
-Tak ja też ! ha ha ha...

Drrrr...dostałam SMS. Ktoś wysłał mi to - śliczna jesteś - ciekawe od kogo...Nie ważne nie powiedziałam Susane. Powiem jak dowiem się kto to, a jak na razie nie obchodziło mnie to za bardzo. Resztę dnia spędziłyśmy na mierzeniu ciuchów i rozmawianiu.